Przeskocz do treści

  W drodze do Swojego Miejsca na Ziemi czy też w drodze do realizacji jakiegokolwiek innego celu możemy zacząć zauważać, że nie realizujemy swojego planu lub że tracimy motywację. Warto wtedy zatrzymać się i zastanowić nad przyczyną. Znalezienie jej pomoże Ci znaleźć adekwatne rozwiązanie. Jeśli zamiast tego nadal będziesz parł do przodu, obawiam się, że na dłuższą metę nie będzie to dla Ciebie korzystne.

 Poniżej przedstawię Ci kilka prawdopodobnych przyczyn oraz podam przykłady działań, które można zastosować, aby rozwiązać problem. Natomiast może być ich więcej niż te, które wskazałam poniżej.  

 Dlatego pamiętaj, zarówno przyczynę jak i rozwiązanie zawsze zweryfikuj sam ze sobą.  Usiądź na chwilę w spokoju i wsłuchaj się w swoje emocje i ciało. One wskażą Ci drogę. Pamiętaj! Wsłuchanie się w emocje nie jest równoznaczne z reagowaniem pod ich wpływem czy pogrążaniem się w nich (ale o tym w osobnym artykule).

A więc jakie mogą być przyczyny?

     1.    Wziąłeś na siebie zbyt dużo względem Twojego planu dnia

 Czasami tak bardzo nam zależy na dotarciu do celu, że ustalamy plan, bez większego zastanowienia, czy jest on realny patrząc na nasze codzienne obowiązki. Na początku nie dostrzegamy tego, gdyż mamy dużo energii. Jesteśmy napędzani wizją spełnionego już marzenia. W pewnym momencie zaczynamy odczuwać zmęczenie. Jednego dnia rezygnujemy z naszego planu, potem zdarza się to coraz częściej. Plan powoli zaczyna się sypać.

 Co zrobić? Zmniejsz tempo i dostosuj je do swojego planu dnia lub zrezygnuj z czegoś innego na rzecz swojego celu.

2.    Nie widzisz efektów

 Realizacja niektórych celów, szczególnie tych długoterminowych wymaga czasu. Czasami też te krótkoterminowe okazują się, że nie są tak krótkoterminowe jak się wydawały. To może spowodować, że na jakimś etapie widząc, że robimy dużo a celu jeszcze nie osiągnęliśmy, zaczynamy się zniechęcać, wątpić w siebie. Przechodzi nam ochota, żeby kontynuować nasze działania.

 Co zrobić? Podziel cel na mniejsze etapy – efekty przyjdą szybciej i będziesz widział zmiany. Nagradzaj siebie za te osiągnięcia. Warto też w momentach zniechęcenia przypomnieć sobie dlaczego zdecydowałeś się na ten cel – to może Ci dać siłę by iść dalej. Skup się też na tym, czego się uczysz i kogo lub co poznajesz na drodze do celu. Zacznij cieszyć się samą drogą. 

     3.    Istnieje jakiś inny obszar Twojego życia, który  jest ważniejszy

 Czasem ustalając cele nie weryfikujemy jak ich realizacja wpłynie na inne obszary naszego życia. Nagle gdy zaczynamy wcielać plan w życie okazuje się, że wpływa to negatywnie na inną sferę. Może się okazać, że ważniejszą od tego celu, który sobie ustaliliśmy.

 Co zrobić? Zastanów się jak ważne są oba obszary (na skali od 1 do 10). Rozważ różne strategii – ich wady i zalety a potem zmień odpowiednio swój plan działania. Być może nie chodzi o to żeby zrezygnować całkowicie z jednego obszaru. Może wystarczy znaleźć trzecie rozwiązanie, które łączy oba obszary, w sposób, który nie koliduje ze sobą.

     4.    Twój cel jest tak naprawdę celem kogoś innego

 Niektóre nasze cele mogły zostać nam przekazane przez kogoś innego. Zazwyczaj dzieje się to podczas naszego dzieciństwa, kiedy nieświadomie przejmujemy to co dorośli nam mówią. Zaczynamy wierzyć, że to są nasze cele. Natomiast, gdy przystąpimy do ich realizacji, może się okazać, że zamiast radości pojawia się smutek czy złość (pojawienie się tych emocji nie zawsze oznacza, że cel nie jest nasz, emocje te mogą wskazywać też na inne przyczyny). Nagle odkrywasz, że wcale nie chcesz tego robić. Ty chcesz coś innego.

 Co zrobić? Jeśli cel rzeczywiście nie jest Twój, to zastanów się czy nie warto zrezygnować. Możesz też zastanowić się nad korzyściami i stratami jakie wiążą się z kontynuacją celu. Być może korzyści okażą się na tyle duże że warto go kontynuować? Albo jednocześnie zająć się tym co odkryłeś że chcesz i tym co teraz robisz? Opcji jest wiele. Każda ma swoje plusy i minusy.  Decyzja należy do Ciebie co wybierzesz.

     5.    Twoje marzenia kolidują z marzeniami innych osób

 Czasem nasz cel może uwzględniać też inne osoby. Problem pojawia się, gdy ta osoba nie widzi się w tym miejscu, gdzie my ją widzimy.

 Co zrobić? Przede wszystkim porozmawiaj szczerze z Tą osobą. Powiedz jej co Ty chcesz i wysłuchaj co ona chce. Jeśli jej plany są inne, być może jest trzecie rozwiązanie, które łączy Twoje i jej plany. A jeśli nie ma? Opcji jest kilka. Możesz ułożyć sobie inne plany. Możesz przekonywać tą osobę, żeby zmieniła poglądy. Albo możesz kontynuować realizację celu sam i mieć nadzieję, że kiedyś ta osoba zmieni zdanie. Jeśli zdecydujesz się na jedną z dwóch ostatnich opcji to daj sobie określony czas, po którym odpuść, jeśli ta osoba nie zmieni poglądu. Wiem, to może zaboleć, możesz się rozczarować. Natomiast jeśli ktoś naprawdę ma inne marzenia, cele, plany, to i tak prędzej czy później będziesz musiał się z tym zmierzyć. 

     6.    Nasi wewnętrzni przeciwnicy 

 Czasem najwięksi nasi przeciwnicy to my sami: nasz wewnętrzny krytyk lub niedowiarek, którzy mówią np.: „przecież to się nie uda”, „nie zasługujesz na to”, „i ty wierzysz w te marzenia?”, „to strata czasu” , „nie możesz być szczęśliwy”, „nie możesz być szczęśliwszy niż”, itp. Ci „przeciwnicy” zazwyczaj są z nami od dzieciństwa, kiedy to nieświadomie, bez weryfikacji, przyjęliśmy od innych lub na podstawie naszych doświadczeń różne przekonania. Wtedy naszym celem była ochrona nas samych. Niestety to co było zasadne kiedyś, teraz może działać na naszą niekorzyść.

 Co zrobić? Najważniejsze jest zauważyć te przekonania. Potem zweryfikuj skąd się one wzięły. Uzdrów to wspomnienie. Odpowiedz sobie jakie Ty teraz masz zdanie na ten temat. Jeśli inne, podziękuj swojemu sabotażyście (pamiętaj, chciał dobrze dla Ciebie wtedy) i powiedz, że ty już wierzysz w coś innego i od tej pory to ty będziesz decydował a nie on.

 Pamiętaj! Praca z przekonaniami trwa. Jeśli przekonanie masz od dzieciństwa, jego przeformułowanie i zmiana zachowania wymaga czasu. Czasem potrzebne jest też wsparcie terapeuty.

                                                                                              ***

 Znasz już przyczynę? Masz już rozwiązanie? Jeśli nie, usiądź w ciszy i wsłuchaj się w swoje emocje.

 Powodzenia w dalszej podróży!

 Potrzebujesz mojego wsparcia i współtowarzyszenia Ci w swojej podróży? Zapraszam Cię – umów się na konsultacje

 Zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów na moim blogu.

 Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt