Przeskocz do treści

Poddaj się byciu takim, jakim jesteś

Dziś napiszę o ostatniej z zasad Claudio Naranjo, a jest nią:

 

Poddaj się byciu takim, jakim jesteś.

 

Od razu nasuwają mi się następujące pytania:

 

Czy to znaczy, że mam pogodzić się z tym kim jestem i nic nie zmieniać?

Czy to znaczy, że mam zaakceptować w sobie nawet te zachowania, które sprawiają, że krzywdzę siebie i/lub innych?

A tak w ogóle to kim jestem?

Czy jestem kimś, kto dostał w spadku różne cechy, które są niezmienne? Czy może cały czas się zmieniam?

 

Zacznę od końca. Zanim to zrobię, chcę podkreślić, że poniżej opisuję mój sposób patrzenia na tą zasadę.

 

Czy jestem kimś, kto „dostał w spadku” różne cechy, które są niezmienne? Czy może cały czas się zmieniam?

 

Każdego z nas charakteryzuje stałość i zmienność. Mówiąc stałość mam tu na myśli pewne cechy charakteru, temperament, które są wrodzone i nie da się ich wyprzeć. Z drugiej strony to nie znaczy, że nic nie możemy z tym zrobić. Wszystko zależy od naszej decyzji. Tak więc, pomimo pewnej „stałości” ciągle się zmieniamy. W terapii Gestalt mówi się o tym, że każdy z nas staje się sobą w nieustannej interakcji ze środowiskiem (ożywionym i nieożywionym). Jest to niekończący się proces.

Kim jestem?

 

Nie sposób nazwać nikogo z nas jednym słowem. Oczywiście możemy to zrobić, natomiast będzie to tylko opis cząstkowy. I nigdy nie odda on całości. Bo czy jestem tylko córką/synem, siostrą/bratem, matką/ojcem, mężem/żoną, księgową/księgowym, architektem, menadżerem? A może jestem tylko ładny/ładna, brzydki/brzydka, zły/zła, dobry/dobra?

 

Nie.

 

Każdy z nas jest sumą części, a tak naprawdę jeszcze czymś więcej. Bo jak głosi teoria holizmu całość jest czymś więcej niż suma części. Tak więc trudno jest odpowiedzieć na pytanie: „Kim jestem?”. Mimo to postaram się to jakoś przedstawić. Tylko zaznaczam, że poniższe nadal nie uwzględnia wszystkiego. 

 

„Kim jestem?

Jestem sumą moich cech charakteru.

Jestem sumą moich talentów.

Jestem sumą ról.

Jestem sumą tego co myślę, co czuję, co robię.

Jestem ciałem i duszą.

Mam w sobie dorosłego, rodzica i dziecko.

Jestem sumą moich doświadczeń.

Jestem sumą moich wyborów.

Czasem jestem dobry, czasem do głosu dochodzi moja ciemna strona.

Czasem lubię przebywać z ludźmi, czasem wolę być sam.

Czasem się krytykuję, czasem pochodzę do siebie ze zrozumieniem.

Czasem …… (tu dopisz swoje).

Te wszystko sprawia, że ja to ja.

Podobny do innych, bo przecież są ludzie, którzy też mają takie same cechy, uczucia, myśli, zachowania.

Jednocześnie też niepowtarzalny, bo nie ma nikogo na świecie, kto byłby zupełnie taki sam. 

Jestem wszystkim jednocześnie, mimo że w danym momencie wysuwa się na pierwszy plan jakaś konkretna część.

Jestem sumą tego wszystkiego i jeszcze czymś więcej.

Do tego ciągle się zmieniam wskutek moich świadomych i nieświadomych wyborów.”

 

Czy mam pogodzić się z tym kim jestem i nic nie zmieniać? 

 

W poddaniu się temu, kim jestem chodzi o to, aby zaakceptować to kim jestem teraz, ze wszystkimi zaletami i ograniczeniami, których jesteśmy świadomi oraz ze swoją „ciemną stroną” (to co skrywamy przed innymi i/lub przed sobą samym). Nie jest równoznaczne z pogodzeniem się, że „taki już jestem i nie mogę się zmienić”. Chodzi bardziej o zobaczenie tego jaki jestem. Bo dopiero wtedy, możemy coś zmienić. 

Czy mam zaakceptować te zachowania, którymi krzywdzę siebie i/lub innych?

 

Nie, w poddaniu się nie chodzi o usprawiedliwianie tych zachowań, które są krzywdzące lub na dłuższą metę szkodliwe. Tak więc odpada mówienie „wybucham, bo mam choleryczny temperament”, „nie zaczynam kontaktów, bo jestem introwertyczny”.

W poddaniu się, chodzi o zobaczenie siebie i wybór czy „chcę się tak zachowywać”. Bo to „CHCĘ” jest integralną częścią ciebie i też mówi o tym kim jesteś.

 

Czy jest coś jeszcze co nie było poruszone w pytaniach, a co warto wiedzieć.?

 

Tak, w tej regule oprócz poznania i zaakceptowania siebie chodzi też o to, aby pokazać siebie innym, światu. Wtedy poddanie się temu kim jestem, jest pełne. Natomiast, pamiętaj, zawsze możesz to zrobić małymi krokami.   

 

Podsumowując:

POZNAJ WSZYSTKIE SWOJE CZĘSCI,

ZAAKCEPTUJ JE,

ZMIENIAJ TO CO UWAŻASZ, ŻE CI NIE SŁUŻY

 I POKAŻ SIEBIE ŚWIATU.

A JEŚLI OBAWIASZ SIĘ POKAZANIA

RÓB TO MAŁYMI KROKAMI,

ZACZYNAJĄC OD POKAZANIA SIĘ OSOBOM, KTÓRYM NAJBARDZIEJ UFASZ.

 

 

 

teraz pytania do Ciebie?

Jak bardzo znasz siebie?

Jak bardzo akceptujesz siebie?

Czy chcesz to zmienić?

 

Jaki zrobisz pierwszy krok w tym kierunku?

 

                          Chcesz ze mną pracować? Zapraszam na konsultacje.

Zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów na moim  blogu.

Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt 

 

Pozostałe zasady:

Żyj teraz.

Żyj tutaj.

Doświadczaj tego, co rzeczywiste.

Smakuj, Postrzegaj, Doświadczaj tego co przyjemnie i nieprzyjemne.

Nie akceptuj niczyich “powinieneś” lub “musisz” tylko swoje własne.

Weź pełną odpowiedzialność za Twoje czyny, uczucia, myśli.