Przeskocz do treści

Czy w Psychoterapii Zajmujemy się Obwinianiem Przeszłości?

Czasem do zmiany konieczne jest cofnięcie się do przeszłości. Czy robimy to po to, aby obwiniać rodziców, nauczycieli, przodków, koleżanki, kolegów, kulturę, itd? 

 

NIE.

Dlaczego nie obwinianie?

 

Przy obwinianiu koncentrujemy się na drugiej osobie, na tym co nam zrobiła, na tym co chcielibyśmy, żeby zrobiła, aby nam zadośćuczynić. Nasza energia idzie na to co już było i czego zmienić się nie da, a także dotyczy nie nas, a kogoś innego, na kogo mamy tylko wpływ pośredni.  Jakie są konsekwencje? Złość, żal, bezsilność, bezradność. Mamy mniej energii na inne sprawy, na inne relacje. Tak więc skupienie się na dłuższą metę na obwinianiu szkodzi.  

Poza tym, obwiniając powiedzmy naszych rodziców, musielibyśmy też obwinić tych, którzy przyczynili się do tego, że nasi rodzice stali się tacy, a potem tych którzy sprawili, że ci z kolei stali się tacy. Można byłoby tak w nieskończoność. Ale jaki miałoby to sens?


WAŻNE! Chciałam zaznaczyć, że to, że nie skupiamy się na obwinianiu nie oznacza, że mamy stłumić żal i chęć obwiniania, jeśli się pojawią. Ważne jest, aby je nazwać, poczuć i wyrazić.

 

Czy w takim razie nie zaprzeczyłam właśnie temu co wcześniej napisałam? Nie. Uznanie emocji i ich wybrzmienie jest ważne, aby zakończyć pewien etap, nazwijmy to ETAPEM OBWINIANIA. Dzięki temu  uwolnimy energię, która była zatrzymana i możemy ją przetransformować na taką, która będzie nam służyć. Gdybyśmy zatrzymali emocje, byłoby to równoznaczne ze stłumieniem tego. Innymi słowy zostałoby to w nas i cały czas pozbawiało energii.


WAŻNE! Istotne jest, aby emocje przepracować najpierw w gabinecie. Nie polecam iść od razu do danej osoby i wygarnąć jej wszystko co nam  zrobiła. Często to co chcemy powiedzieć ulega modyfikacji, gdyż zaczynamy mieć inną perspektywę. Może się też okazać, że rozmowa z daną osobą nie będzie nawet potrzebna.

 

Co zamiast obwiniania?

 

Jeśli nie chodzi o obwinianie, to po co wracamy do przeszłości?

 

1.    Wypowiedzenie i odczucie emocji, które zostały stłumione

 

Zatrzymanie emocji z przeszłości sprawia, że pojawiają się one ciągle tam, gdzie sytuacja przypomina tą, która się kiedyś wydarzyła. Często nasza reakcja jest wtedy nieadekwatna do tego co się jest, gdyż zamiast do tego co się dzieje w tu i teraz, nasza podświadomość odnosi się do czegoś co było. Dlatego ważne jest aby te emocje wybrzmiały. Pozwoli to uwolnić się od przeszłości, być bardziej w tu i teraz i reagować w sposób odpowiadający do tego co się dzieje obecnie.

 

Często, uwolnienie się, to proces. Nasze „stare zachowanie”, może się odzywać. W końcu stało się ono naszym nawykiem. Tak więc nasza pierwsza reakcja może być na początku taka sama jak kiedyś. Natomiast w momencie gdy ją zauważymy, możemy powiedzieć „stop”, spojrzeć jeszcze raz na sytuacje i świadomie zdecydować jak chcemy się zachować. Będziemy wtedy budować nasz nowy nawyk.

 

2.    Zrozumienie co sprawiło, że się tacy staliśmy

 

Na to jacy jesteśmy składa się nasz charakter oraz różne wydarzenia, wskutek, których zaczęliśmy się zachowywać w określony sposób. Dzięki cofnięciu się do przeszłości możemy zrozumieć:

 

–  wskutek jakich wydarzeń wykształciliśmy różne zachowania i reakcje i czemu były konieczne dla naszej ochrony,

– czemu przejęliśmy pewne cechy, zachowania np.: po rodzicach lub, wręcz przeciwnie, staliśmy się ich przeciwieństwem.

 

Widząc to wszystko możemy zdecydować, czy to jest nam nadal potrzebne. Weryfikujemy, co chcemy zachować a co chcemy zmienić.

 

3.    Pogodzenie się z tym, że było jak było

 

Tkwienie w przeszłości pozbawia nas energii, a także usztywnia i ogranicza nas i nasze działania. Nie robimy kroku do przodu. A tymczasem:

 

“Ważne jest nie to, co ze mną zrobiono, lecz to co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.” J.P. Sartre

 

Mimo, że nasza przeszłość była taka jaka była, to tu i teraz możemy wybrać, czy wolimy zachowywać się tak samo, tkwić w bezruchu czy zacząć zmieniać nasze życie.

 

W ruszeniu pomaga wybaczenie: innym, sobie. Jest to trudna część, szczególnie gdy ktoś bardzo nas zranił albo gdy my popełniliśmy jakiś duży błąd.

 

Natomiast dzięki wybaczeniu łatwiej jest:

 

– wziąć odpowiedzialności za siebie i rozpocząć zmianę – „Jak zachowam się teraz zależy ode mnie. Nawet jeśli w przeszłości byłem/-am ….. to teraz mogę inaczej”,

– zrozumieć tą drugą osobę lub siebie – „Zrobiła tak bo inaczej nie mogła, nie nauczono jej tego”. „Kto wie, być może w tej sytuacji zachowałabym się podobnie?”,

–  spojrzeć na sytuację z innej strony – „Gdyby była to lekcja, co dzięki niej nauczyłem/-am się, albo co mogę się nauczyć teraz?”

– zobaczyć, że nasze życie nie było tylko pasmem udręk, ale były w nim też dobre rzeczy – „Wcześniej tego nie widziałem/-am, teraz przypominają mi się też te momenty, w których byłem/-am szczęśliwy/-a”.

Podsumowując. W psychoterapii, gdy wracamy do przeszłości, celem nie jest skupienie się na obwinianiu drugiej osoby, choć jest miejsce na to uczucie, jeśli je odczuwamy. Do przeszłości wracamy natomiast po to, aby lepiej zrozumieć siebie, zamknąć to co było otwarte i nie pozwalało nam żyć w tu i teraz oraz aby dostrzec pozytywne strony tego co było.

Chcesz pracować ze mną? Zapraszam na konsultacje.

 

Zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów na moim blogu.

 

Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt