Przeskocz do treści

 Jednym z podstawowych założeń Gestaltu jest proces samoregulacji. Oznacza on, że każdy z nas ma wpływ na swoje zachowania i ma możliwość zaspokajania swoich potrzeb. Do ich realizacji może sobie znaleźć takie otoczenie, które najlepiej się do tego nadaje.

 Potrzeba, nazywana w Gestalcie figurą, pojawia się w postaci spostrzeżenia, potrzeby popędowej, wrażenia poznawczego lub emocji i związana jest z aktualnym stanem jednostki. Jest to coś, co w danym momencie jest najbardziej dla niej istotne. Ta figura dąży do zamknięcia – do zrealizowania. Gdy zaspokoimy ją, staje się ona tłem i zostawia miejsce na nową figurę (potrzebę).

 Można powiedzieć, że nasze życie to nieustanny proces samoregulacji – proces realizacji potrzeb. Składa się on z określonych etapów, które zostały opisane przez Josepha Zinkera. Oto one.

WRAŻENIE

Pojawia się jakieś doznanie w ciele lub coś w naszym świecie zewnętrznym.

„Słyszę burczenie w brzuchu.”

ŚWIADOMOŚĆ

Nazywamy to wrażenie.

„Jestem głodny.”

MOBILIZACJA ENERGII

Zaczynamy nadawać mu znaczenie i decydować o tym, co zrobić.

„Muszę coś zjeść.”

DZIAŁANIE

Wykonujemy pierwsze kroki, aby przybliżyć się do osiągnięcie celu. Możemy
tu też eksperymentować by znaleźć najbardziej zadowalającą opcję. Potem plan
wprowadzany jest w życie.

Idę do kuchni i robię sobie kanapkę.

KONTAKT

Jesteśmy w pełni zaangażowani w to, co zdecydowaliśmy się zrobić.

Jem kanapkę.

ASYMILACJA I ZAMKNIĘCIE

Stwierdzamy, że zaspokoiliśmy swoją potrzebę.

„Najadłem się.”

WYCOFANIE

Tracimy zainteresowanie potrzebą.

Odkładam talerz.

PŁODNA PRÓŻNIA

To moment, w którym pozostajemy „tu i teraz” i możemy w pełni reagować
na to, co dzieje się w danym momencie. Odbieramy bodźce, które nas otaczają i
te, które pochodzą z naszego wnętrza – jesteśmy gotowi na pojawienie się nowej figury.

Siedzę przy stole do momentu, aż nie pojawi się nowa potrzeba.


 Ten cykl przebiega tak samo, niezależnie od rodzaju potrzeby. Jako że potrzeby są różne, jedne cykle będą zakończone szybko (np.: zaspokojenie potrzeby jedzenia, zadzwonienia do kogoś), inne będą rozłożone w czasie (np.: kupno domu, wyjazd, zmiana pracy, nawiązanie nowych znajomości).

  Niestety, proces ten może być zaburzony w wyniku różnych doświadczeń z dzieciństwa lub późniejszej przeszłości. Przerwa, może nastąpić na każdym etapie cyklu. Może się to objawiać między innymi w tym, że nie możemy zacząć realizacji naszych planów (bo np. nie wiemy co chcemy) albo że realizujemy nie to co potrzebujemy ( bo, np. nie wiemy, co jest dla nas ważne), albo że utykamy na etapie mobilizacji (bo np.; nie wierzymy, że się może udać)  lub nie możemy przestać robić czegoś (np.; jesteśmy zmęczeni a mimo to oglądamy dalej film).

 Dobrą wiadomością jest to, że każdy jest w stanie przywrócić naturalny cykl na nowo. Jak? Poprzez zauważenie blokad i ich likwidację, w sytuacjach kiedy blokady te stają się przeszkodą do pełnego życia. A o tym, w innych artykułach.

 Potrzebujesz mojego wsparcia i współtowarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultacje.

 Zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów na moim blogu.

 

 Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt

 Jako że moją misją jest wsparcie Cię w odnalezieniu Twojego miejsca na Ziemi, postanowiłam napisać artykuł na ten temat.

 

 Definicja „Mojego Miejsca na Ziemi”

 

 Co to jest „Moje Miejsce na Ziemi”? Wyobraź sobie, że codziennie wstajesz zadowolony, że nastał nowy dzień. Już nie możesz doczekać się tego co Cię czeka, ludzi z którymi się spotkasz, pracy, wolnego czasu, który spędzisz tak jak chcesz. Wyobraź sobie, że codziennie robisz te rzeczy, które są dla Ciebie ważne, wykorzystujesz swoje talenty, otaczasz się ludźmi, których kochasz i którzy Cię wspierają. Wyobraź sobie, że spełniasz się we wszystkich obszarach, które są dla Ciebie istotne. Od czasu do czasu, pojawiają się jakieś problemy na horyzoncie, coś idzie nie tak. Natomiast, pomimo tych kłopotów, czujesz się zadowolony i spełniony. To jest właśnie TWOJE MIEJSCE NA ZIEMI.

 

  Powyższy opis jest mało szczegółowy. A to wszystko dlatego, że nie ma jednego przepisu na „Swoje Miejsce na Ziemi”. Każdy ma swoje własne miejsce. I każdy sam musi go zdefiniować. Może być tak, że wraz z biegiem lat Twoja wizja miejsca zmieni się. A to dlatego, że w miarę jak rozwijasz się i doświadczasz życia, Twoje priorytety mogą stać się inne. Tak więc to naturalne, że w pewnym momencie życia może stwierdzisz „Muszę wprowadzić zmiany”. Nie zawsze będzie to przebudowa całego życia. Czasem będzie to zmiana tylko jakiejś jego części.

 

 Obszary spełnionego życia 

 

 Aby zbudować Swoje Miejsce, konieczne jest, abyś miał bardziej szczegółową wizję. To, że opiszesz jak się czujesz, gdy jesteś w Swoim Miejscu jest ważne, natomiast niewystarczające. Musisz wyodrębnić obszary, które są dla Ciebie istotne i napisać jakbyś chciał, aby wyglądały. 

 

 W terapii Gestalt obszary te ukazuje pentagram Gingera. Mówi on, że każdy z nas żyje w pięciu wymiarach: fizycznym, psychicznym, umysłowym, duchowym i relacyjnym. Pierwsze cztery dotyczą nas samych, a ostatni, naszego życia w społeczeństwie (relacje z partnerem, partnerką, żoną, mężem, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi, znajomymi spoza pracy, znajomi z pracy, nasza rola w społeczeństwie).

 

 Oprócz powyższych, możesz dodać też inne, jak praca, finanse, czas wolny, jakość życia (rzeczy, którymi się otaczasz, dom, itp.) lub jeszcze inne, które nie wymieniłam, a które są dla Ciebie istotne. 

 

 Pamiętaj o jednej rzeczy. Wszystkie obszary wspomniane powyżej są ze sobą połączone i wzajemnie na siebie oddziałują. Braki, niedostatki, problemy w jednym z nich, mogą wpływać na pozostałe. Dla przykładu, jeśli jesteś zmęczony i przez dłuższy czas nie zadbasz o odpoczynek może to sprawić, że będziesz bardziej rozdrażniony, mniej skoncentrowany. Coraz mniejsze rzeczy będą Cię denerwować, stresować. Być może zaczniesz popełniać błędy, łatwiej popadać w konflikty, co może mieć wpływ na dalsze relacje w pracy i poza pracą.

 

 Tak więc warto zadbać o równowagę pomiędzy wszystkimi obszarami. To nie znaczy, że  każdemu obszarowi musisz poświęcić tyle samo uwagi i tyle samo czasu. Z pewnością pewne aspekty są dla Ciebie ważniejsze, a inne mniej istotne. Chodzi o to, aby zadbać o każdą część swojego życia w zależności od jej ważności. Tak, byś pod koniec dnia mógł powiedzieć „Jestem zadowolony z tego jak spędziłem ten dzień”.

 

 Czy warto znaleźć Swoje Miejsce na Ziemi?

 

 Może się to wydawać pytaniem retorycznym. Natomiast jest coś, co może sprawiać, że zostajemy w miejscu, które nie do końca nam pasuje. Co to jest? To wysiłek, jaki należy włożyć, aby dojść tam gdzie się chce, to lęk przed porzucenia tego co jest znane i w pewnym sensie wygodne (bo znane), to lęk przed konfrontacją z samym sobą.

 

 Tak, podróż czasami może być trudna. A co jest jej plusem? Wzrastające poczucie zadowolenia i spełnienia, pomimo niedogodności. Te uczucia pojawiają się już w czasie drogi, zanim osiągniemy cel. Na początku są to chwile, które zaczynają się zdarzać coraz częściej, aż w pewnym momencie zorientujesz się, że ŻYCIE CIĘ CIESZY. Tylko tyle i aż tyle.

 

 Czy chcesz wyruszyć w podróż do Swojego Miejsca na Ziemi? 

 

 Dla inspiracji podam Ci cytat: „Stojący w porcie statek jest bezpieczny, ale statków nie buduje się po to, aby stały w portach” Grace Hopper.


 Znasz już zyski i niedogodności. WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE.

  

 Potrzebujesz mojego wsparcia i towarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultacje.

 

 Zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów na moim blogu

 

 Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt

 Jako że moją misją jest wsparcie Ciebie w odkryciu Twojego potencjału, postanowiłam napisać artykuł i rozszyfrować, co kryje się pod tym pojęciem.

Co to jest potencjał człowieka?

 Potencjał człowieka to suma wszystkich jego zasobów typu fizycznego, biologicznego, społecznego, psychicznego, umysłowego, duchowego, które może wykorzystać w swym życiu. Mogą to być zasoby od zdrowia począwszy, przez inteligencję i różne talenty (np.: manualne, językowe), zdobyte umiejętności, cechy charakteru (np.: zaradność, entuzjazm, odporność na stres, uczciwość, prawdomówność, życzliwość), temperament (np. wrażliwość na bodźce) po duchowość oraz stosunki rodzinne, znajomości, pozycje społeczne.

 Każdy z nas rodzi się z określonym potencjałem. Jest on inny dla każdej osoby. Nie ma dwóch ludzi o takim samym potencjale.

 Celem każdego jest stać się tym kim chce być, czyli stać się najlepszą wersją siebie. Może zabrzmiało to trochę perfekcjonistycznie. Według mnie, jest jednak pewna różnica pomiędzy perfekcjonizmem a realizacją swojego potencjału. Perfekcjonista jest nastawiony na cel i ciągle jest niezadowolony z efektów. Żyje w stresie i ciągle się ocenia (raczej negatywnie). Osoba, która staje się lepszą wersją siebie też wie do czego dąży i jednocześnie nie przywiązuje się do wyniku. Cieszy się każdym
krokiem. Jest otwarta na to, co przynosi jej życie i łatwiej znosi niepowodzenia.

Co na temat potencjału mówią teorie psychologiczne?

 Jedną z teorii dotyczących potencjału jest teoria organicystyczna Kurta Goldsteina. Według niej, człowiek ma jeden najważniejszy motyw w życiu, a mianowicie samorealizację lub samourzeczywistnienie. Dąży do bycia spójnym i do zrealizowania swych potencjalnych zdolności wszelkimi sposobami, jakie są dostępne. Z reguły otoczenie nie może zmusić go do zachowania niezgodnego ze swą naturą. Natomiast, gdy warunki są szkodliwe może to o osłabić daną osobę.

 Ta teoria była jedną z podwalin terapii Gestalt Fritza Perlsa, który przyjął również, że każdy człowiek jest w stanie zrealizować swoje potrzeby i znaleźć takie środowisko, gdzie może najlepiej je zaspokoić oraz rozwinąć swój potencjał.

 Podobne założenia głosił Carl Rogers. Uważał, że potencjał jednostki ludzkiej jest wyjątkowy i przeznaczeniem człowieka jest jego rozwój, czyli stanie się tym, kim chciałbym być. Do samorealizacji dochodzi,gdy „idealne ja” osoby jest zgodne z jej faktycznym zachowaniem. Proces ten może być zaburzony w wyniku różnych doświadczeń z dzieciństwa.

 Ostatnią teorią, którą chcę tu przedstawić jest teoria potrzeb Abrahama Maslowa. Według niego celem życia jest pełne wykorzystanie swojego potencjału, czyli rozwijanie swoich talentów, urzeczywistnianie swoich pomysłów i zostawienie po sobie śladu. Może przejawiać się różnorodnie, np. ktoś będzie chciał być idealnym rodzicem, ktoś inny sportowcem, muzykiem, wynalazcą, inżynierem, księgowym, mnichem albo będzie chcieć zwiedzać świat, itd. Możliwości jest nieskończenie wiele. Potrzeba samodoskonalenia jest potrzebą wyższego rzędu i może być urzeczywistniona, gdy zrealizowane są potrzeby niższego rzędu (potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa). Niezaspokojenie potrzeby samorealizacji (czy innych potrzeb wyższego rzędu jak potrzeby społeczne i odbioru społecznego) może prowadzić do depresji, nerwic, egzystencjalnych,apatii, alienacji, cynizmu.

Jak poznać czy realizujesz swój potencjał?

 W ciągu życia nasz potencjał może być rozwijany lub stłumiony. Jakie mogą być oznaki, że nie korzystamy ze swojego potencjału? Poniżej przedstawię cechy osób, które nie realizują swojego potencjału. Im silniejsze poniższe zachowania oraz im ich więcej, tym bardziej te osoby są oddalone od swoich naturalnych zdolności i potrzeb.

 Takie osoby często krytykują siebie. Nie ufają sobie (do tego co czują, myślą). Negują swoje wartości i potrzeby. Swoje działania uzależniają od opinii innych. Uważają, że nie mają wpływu na rzeczywistość. Porównują się z innymi i działają na zasadzie Ja jestem NIE OK – Ty jesteś OK lub Ja jestem NIE OK – Ty jesteś NIE OK lub Ja jestem OK – Ty jesteś NIE OK. Nie mają dostępu lub mają mały dostęp do kreatywności, nie odczuwają radości z uczenia się. Nie ciekawią się światem. Jest on dla nich miejscem niezbyt bezpiecznym. Skupiają się na tylko codziennym życiu lub gaszeniu „pożarów”. Mogą uciekać w różne uzależnienia.

 Pamiętaj! Powyższa charakterystyka nie oznacza, że te osoby nie mają potencjału. Oznacza to, że jest on zablokowany.

 Dobra wiadomość jest taka, że można to zmienić. Jak? Usuwając stopniowo różne blokady (o tym więcej w innym artykule), które powstały w wyniku różnych doświadczeń życiowych.

 Jak zatem funkcjonują osoby, które realizują swój potencjał?

 Tacy ludzie znają siebie i akceptują. Ufają sobie. Są wierni swoim wartościom. Traktują poważnie swoje potrzeby i twórczo je zaspokajają, szanując również potrzeby innych. Wysłuchują opinii innych, natomiast nie są od nich zależni. Przyjmują odpowiedzialność za swe życiowe wybory i za to, co uczynią ze swoim życiem. Funkcjonują w trybie Ja jestem OK – Ty jesteś OK. Doceniają różnorodność. Ich relacje są korzystne. Są aktywni w kontaktach z innymi osobami i środowiskiem. Kreatywnie rozwiązują problemy. Lubią się uczyć. Mają dystans wobec zdarzeń. W przypadku stresu dają sobie samemu wsparcie lub gdy stwierdzą, że potrzebują wsparcia ze strony innych ludzi, proszą o nie. Gdy popełniają błędy naprawiają je i wybaczają sobie. I innym.

 Patrząc na te dwa wzorce, w pierwszym z nich życie wydaje się trudne i pełne problemów. W drugim, życie jest lżejsze i bardziej radosne (mimo trudnych momentów).

Jakie życie chciałbyś, chciałabyś prowadzić? Kim ty chciałbyś, chciałabyś być?

  Jest jedna rzecz o której chciałabym Ci wspomnieć. Gdy dana osoba odblokowuje swój potencjał, może się zdarzyć, że z niektórymi osobami straci kontakt. Po prostu zacznie nadawać na innych falach. Choć niekoniecznie musi tak być. Jest też druga opcja – jej rozwój zachęci innych do odblokowania swojego potencjału. I będzie dla nich katalizatorem zmian w ich życiu. Dla zobrazowania, posłużę się cytatem Nelsona Mandeli.

 „Najbardziej boimy się nie tego, że się nie nadajemy. Najbardziej boimy się tego, że jesteśmy potężni ponad miarę. Przeraża nas nasze światło, nie ciemność. Zadajemy sobie pytanie: Kim jestem, żebym był tak wspaniały, cudowny, utalentowany i fantastyczny?”. Właśnie, kim jesteś, żeby nie być taki? (…) Twoje udawanie małego nie służy światu. Nie przekazujesz swojego światła, gdy kurczysz się, żeby inni ludzie nie czuli się przy tobie niepewnie. (…). Gdy pozwalamy, żeby nasze światło błyszczało, nieświadomie dajemy innym ludziom przyzwolenie, by robili to samo. Gdy wyzwalamy się z własnego lęku, nasza obecność automatycznie wyzwala innych”.

A więc jak?

Jesteś gotowy, gotowa wyruszyć ku odkryciu i wykorzystaniu Twojego potencjału dla dobra siebie i innych?

Potrzebujesz mojego wsparcia i towarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultację.

Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt

Na tej stronie znajdziesz cytaty, które zamieściłam w swoich artykułach

 Uwielbiam cytaty. Wybieram te, które mnie inspirują, dają nadzieję, motywują. Czasem będę z nich korzystać w moich artykułach. Abyś miał, miała łatwy dostęp do nich, postanowiłam zebrać je w jednym miejscu.

 Tak więc na tej stronie znajdziesz wszystkie cytaty, które użyłam w artykułach. Będę je uzupełnić na bieżąco.

 GESTALT

 „Nie chodzi tu o proste dostosowanie adaptacyjne, kiedy to jednostka poddaje się prawom środowiska, przyjmując respektowane (…) normy społeczne czy zachowania zwyczajowo uznane za „normalne”. Nie chodzi także o indywidualną twórczość nieliczącą się z kontekstem i dopuszczającą wszelkie fantazje lub wyskoki (…). Chodzi o kompromis albo raczej syntezę, pozwalającą każdemu egzystować po swojemu, ale z uwzględnieniem istniejących w danym miejscu i czasie norm, by w ten sposób znalazł swoją własną drogę w obrębie wspólnoty.

                                                      S. Ginger “Sztuka kontaktu”        (cytowany w artykule Terapia Gestalt – Podstawy)        

 ROZWIJANIE POTENCJAŁU

„Najbardziej boimy się nie tego, że się nie nadajemy. Najbardziej boimy się tego, że jesteśmy potężni ponad miarę. Przeraża nas nasze światło, nie ciemność. Zadajemy sobie pytanie: Kim jestem, żebym był tak wspaniały, cudowny, utalentowany i fantastyczny?”. Właśnie, kim jesteś, żeby nie być taki? (…) Twoje udawanie małego nie służy światu. Nie przekazujesz swojego światła, gdy kurczysz się, żeby inni ludzie nie czuli się przy tobie niepewnie. (…). Gdy pozwalamy, żeby nasze światło błyszczało, nieświadomie dajemy innym ludziom przyzwolenie, by robili to samo. Gdy wyzwalamy się z własnego lęku, nasza obecność automatycznie wyzwala innych”.

                                                N. Mandela                                 (cytowany w artykule Co to Jest Potencjał?)

„Głęboko w człowieku zamieszkują te drzemiące siły: siły, które zdumiałyby go, gdyż nigdy nawet nie marzył o ich posiadaniu; siły, które zrewolucjonizowałyby jego życie, gdyby obudził je i uruchomił”.


                                                O. Swett Marden                        (cytowany w blogu)

 

„Obecny w człowieku potencjał domaga się urzeczywistnienia”.

                                               A. Maslow                                    (cytowany w blogu)


„Serce obawia się cierpień […] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie”.

                                                P. Coelho „Alchemik”                   (cytowany w artykule Jak Odkryć Potencjał w Kryzysie)

„W każdym kryzysie ukryta jest szansa.” 

                                               E. Tolle  “Potęga teraźniejszości”  (cytowany w artykule Jak Odkryć Potencjał w Kryzysie)

 MOJE MIEJSCE NA ZIEMI

„Stojący w porcie statek jest bezpieczny, ale statków nie buduje się po to, aby stały w portach” 

                                             Grace Hopper                                   (cytowany w artykule Jak Odnaleźć Swoje Miejsce na Ziemi)

 „Ten, kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży”  

                                             duńskie przysłowie                            (cytowany w artykule Podróż do Swojego Miejsca na Ziemi)

 Poniższy artykuł jest wprowadzeniem do metody Gestalt. Dlatego też, dostaniesz tu teorię w pigułce. Pewne koncepcje mogą zabrzmieć tajemniczo, natomiast w następnych artykułach z tego cyklu rozwinę je i przedstawię bardziej praktycznie.

Początki psychoterapii Gestalt

 Terapia Gestalt należy do terapii wywodzących się z psychologii humanistycznej (zwanej także podejściem fenomenologiczno-egzystencjalnym). Uważana jest za trzecią drogę obok psychoanalizy i behawioryzmu. Za twórców Gestalt uważa się Fritza i Laurę Perls. Jest to jedna z „młodszych” form psychoterapii. Istnieje od lat 40-tych XX wieku.

 Sama nazwa Gestalt to z niemieckiego „postać, osoba, kształt, figura”. Figura to jedno z najważniejszych pojęć w Gestalcie.

 Więcej o tym znajdziesz poniżej w założeniach terapii. Zanim jednak do nich przejdę, przedstawię Ci różne teorie, które miały wpływ na te założenia.

 Wpływ teorii psychologicznych i prądów filozoficznych na terapię Gestalt

 Gestalt zaczerpnął z różnych prądów psychologicznych i filozoficznych. Poniżej znajdziesz co dokładnie zainspirowało twórców tej formy terapii.

TEORIE PSYCHOLOGICZNE

Gestaltyzm (psychologia postaci) M. Wertheimera, W. Köhlera i K. Koffki

Prawa, które mówią o tym jak postrzegamy rzeczywistość, w tym: prawo percepcji dotyczące figury-tła, prawo pregnancji, bliskości, podobieństwa, efekt Zeigarnik;

Teoria W. Reicha

Docenianie oporu przejawiającego się w ciele, ujawnianie się dawnych przeżyć w aktualnej strukturze charakteru, procesy psychiczne mają odzwierciedlenie w procesach cielesnych i na odwrót, skupienie się na formie bardziej niż na treści wypowiedzi;

Teoria organicystyczna K. Goldsteina

Każdy ma potrzebę samorealizacji, czyli urzeczywistnienia swojego potencjału, organizm jest sumą części i żeby go zrozumieć nie wystarczy przeanalizować jedną część, środowisko ma wpływ na to czy jednostka rozwinie swój potencjał;

Psychoanaliza S. Freuda

Aktualne zachowania są uwarunkowane przez nieprzepracowane przeżycia z dzieciństwa i młodości, konflikt pomiędzy superego a id, technika “kontinuum świadomości”;

Teoria pola K. Lewina

Każde zachowania należy rozpatrywać w społeczno-fizycznym kontekście;

Psychodrama J. Moreno

Techniki psychodramatyczne eksperymentowania, dialog między aspektami swojej osobowości i ich integracja, uznanie zabawy jako źródła eksperymentowania.

PRĄDY FILOZOFICZNE

Egzystencjalizm Heideggera

Każdy człowiek ma wpływ na to kim jest i co robi, poprzez swoje decyzje, nasze bycie (życie) toczy się tu i teraz, tylko doświadczenie egzystencjalne może odsłonić nam prawdziwe bycie;

Filozofia Bubera

Należy być zarówno dla siebie, jak i dla drugiego człowieka, dialog ja-ty, czyli dialog z drugim człowiekiem, który tak jak i ja jest podmiotem, a nie przedmiotem;

Fenomenologia Husserla

Niepowtarzalność i jednostkowość ludzkiego doświadczenia, odrzucenie założeń co do rzeczywistości oraz spekulacji interpretacyjnych, skupienie się na opisie tego co jest;

Holizm Bergsona

Człowiek jest sumą różnych aspektów i nie można patrzeć na niego przez pryzmat tylko jednego aspektu a przez spojrzenie całościowe, poznanie rzeczywistości przez intuicję;

Filozofie Wschodu

Droga jest celem, świadomość prowadzi do poznania siebie, integracja przeciwieństw, odrzucenie teoretyzowania, akceptacja przeżyć i wszelkich stanów emocjonalnych, bycie tu i teraz.

Założenia psychoterapii Gestalt

Czerpiąc z powyższych teorii oraz filozofii powstały założenia psychoterapii Gestalt. Są to:

Proces samoregulacji

 Każdy człowiek zdolny jest do sterowania własnymi zachowaniami i do uzyskania równowagi. Ma on możliwość samorealizacji i może sobie znaleźć takie otoczenie, które najlepiej się do tego nadaje.

 Polega to na tym, że co jakiś czas pojawia się na pierwszym planie uwagi jakaś potrzeba – figura, w postaci spostrzeżenia, potrzeby popędowej, wrażenia poznawczego lub emocji, związana z aktualnym stanem jednostki. Figura ta dąży do zamknięcia – zrealizowania. Człowiek, podejmując skuteczny kontakt z otoczeniem, zaspokaja ją. Wtedy figura (Gestalt) dopełnia się i staje się tłem, czyniąc tym samym miejsce dla nowej figury.

 Proces samoregulacji może być zaburzony w wyniku różnych doświadczeń z dzieciństwa lub późniejszej przeszłości. Każdy jest w stanie przywrócić go na nowo poprzez zauważenie blokad i ich likwidację, w sytuacjach kiedy blokady te stają się przeszkodą do pełnego życia.

Samoświadomość

 Świadomość siebie ogólna (to jaki, jaka jestem, co lubię, co jest dla mnie ważne) oraz świadomość siebie w danym momencie (co czuję, co myślę na dany temat, czego potrzebuję w tej chwili) i reagowanie na to, jest podstawą do zrozumienia siebie i do prawidłowego przebiegu procesu samoregulacji.

Pole i system

 Żadna jednostka nie funkcjonuje w próżni. Każde jej zachowanie trzeba analizować w powiązaniu z otoczeniem, które ma na nią wpływ.

Holizm

 Człowiek jest postrzegany jako indywidualność i funkcjonuje on w różnych wymiarach – fizyczności, emocjonalnym, umysłowym, duchowym oraz w społecznym. Każdy z tych wymiarów jest ważny i wpływa na pozostałe. Dlatego też, ważne jest połączenie tych aspektów w całość.

 Na wymiary można spojrzeć z dwóch perspektyw. Pierwsza to, jak człowiek realizuje się w każdym z obszarów w życiu codziennym, czyli jak dba o swoje zdrowie fizyczne, psychiczne, umysłowe, duchowe oraz o swoje relacje. Druga to potraktowanie tych wymiarów
jako wewnętrznych reprezentacji nas – jak nasze ciało, emocje, umysł i dusza reagują na wydarzenia.

 Jeśli chodzi o pierwszą perspektywę, to tu zintegrowana jednostka realizuje się w każdym z obszarów według jej potrzeb i znajduje równowagę pomiędzy nimi. Jest to tzw. równowaga dynamiczna, może się co jakiś czas zmieniać w zależności od rzeczywistości i od potrzeb jednostki.

 Patrząc z drugiej perspektywy, zintegrowana jednostka reaguje na sytuację „całą sobą”: psychika, umysł, ciało i dusza współpracują. Cała uwaga i energia skupiona jest na chwili obecnej. Dzięki temu jednostka jest całkowicie zaangażowana i zgodna z sobą. Jej dążenie nabiera niesłychanej mocy.

Tu i teraz

 Wszystko co doświadczamy, dzieje się w teraźniejszości. Przeszłość i przyszłość też (w postaci myśli, emocji, reakcji fizycznych, które pojawiają w tym momencie a dotyczą wydarzeń, które były lub które mają nadejść). Ważne jest zajęcie się tym co pojawia się tu i teraz.

Doświadczanie

 Ważne jest to, co się dzieje, w jaki sposób jest to doświadczane i co to znaczy dla Ciebie, a nie dlaczego tak się dzieje.

 Odpowiedzialność

 Każdy ma wpływ na swoje życie przez wzięcie odpowiedzialność za to kim jest, czyli innymi słowy, decydując o tym kim chce się stać oraz o swoim zachowaniu.

  Odpowiedzialność połączona ze świadomością, sprawia, że znika podejście, że coś „muszę” lub „nie mogę”. Pojawia się natomiast: „chcę”, „wybieram”, „decyduję”. Podejmując świadome decyzje zyskujemy siłę i wolność kierowania własnym życiem.

Co jest celem terapii Gestalt?

 Posłużę się tu cytatem z książki S. Gingera „Gestalt. Sztuka kontaktu”, (Warszawa, Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, 2004, str. 145):

 „Nie chodzi tu o proste dostosowanie adaptacyjne, kiedy to jednostka poddaje się prawom środowiska, przyjmując respektowane (…) normy społeczne czy zachowania zwyczajowo uznane za „normalne”. Nie chodzi także o indywidualną twórczość nieliczącą się z kontekstem i dopuszczającą wszelkie fantazje lub wyskoki (…). Chodzi o kompromis albo raczej syntezę, pozwalającą każdemu egzystować po swojemu, ale z uwzględnieniem istniejących w danym miejscu i czasie norm, by w ten sposób znalazł swoją własną drogę w obrębie wspólnoty”.

Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt

Motto

 Ostatnio zdałam sobie sprawę, że moje motto brzmi trochę coachingowo. Odkrycie potencjału i znalezienie swojego miejsca na Ziemi to jakiś cel w przyszłości, a tym zajmuje się przecież coach.

 Zastanowiłam się nad tym czy uważam, czy terapia jest w tym przypadku konieczna. Moja odpowiedź brzmi – „To zależy”.

 Jeśli jesteś zadowolony, zadowolona z życia i jednocześnie odczuwasz chęć zmiany oraz wiesz mniej więcej gdzie chcesz dojść, to możesz zacząć sam, sama lub skorzystać z usług coacha. Pomoże ci on, ona zrozumieć, gdzie jesteś, a potem wyznaczyć cele. Da Ci też różne narzędzia, abyś te cele mógł, mogła zrealizować i będzie Cię motywował.

 Natomiast nad psychoterapią warto zastanowić się, gdy:

– Twoje życie się zawaliło i przeżywasz załamanie, kryzys, stratę,

– emocje lub stres przytłaczają Cię,

– doświadczasz problemów w relacjach,

– masz wrażenie, że „niby jest dobrze, ale tak naprawdę nie jesteś szczęśliwy, szczęśliwa” i odczuwasz tęsknotę za czymś nie do końca zdefiniowanym,

– od dłuższego czasu próbujesz zrealizować swoje cele i za każdym razem Ci się to nie udaje,

– jesteś na rozstaju dróg i nie wiesz w którą stronę pójść,

– nie rozumiesz siebie, nie wiesz czego chcesz, jakie są Twoje zasoby

– Twoja obecna praca Ci nie pasuje, ale nie wiesz jeszcze co innego mógłbyś, mogłabyś robić lub wiesz to, tyle że się boisz ruszyć.

 Dlaczego uważam, że w powyższych okolicznościach psychoterapia będzie lepszym wyborem?

 Powyższe sytuacje mają wspólny mianownik. W każdej z nich mniej lub bardziej cierpisz lub odczuwasz brak czegoś. Ten ból, w postaci różnych emocji, to znak że miejsce, w którym obecnie  jesteś  już Ci nie pasuje. Coś w Twoim życiu lub w jakiejś jego części przestało działać, przestało układać się. W głębi duszy chcesz zmiany, ale nie wiesz jak z tego wyjść. W takich sytuacjach wyznaczenie celów i nakierowanie na przyszłość może być niewystarczające. Konieczne jest  uzdrowienie  Twoich ran, poradzenie sobie z emocjami i zlikwidowanie różnego rodzaju blokad (często nieświadomie używanych), które przeszkadzały Ci w budowaniu szczęśliwego życia.

 Dzięki temu otwiera się nowa przestrzeń, w której krok po kroku możesz coraz bardziej rozumieć siebie i innych. Twoje rany się zabliźniają. Poznajesz swój potencjał, swoje wartości, potrzeby. Dzięki temu coraz bardziej wiesz co chcesz i zaczynasz świadomie budować swoje życie na nowo. Być może zmienisz jeden konkretny obszar Twojego życia, albo małą jego cząstkę, a czasem może zdecydujesz się, aby zmienić więcej. Wszystko zależy od tego, co odkryjesz po drodze.

 Podsumowując, to czym bym radziła Ci się kierować przy decyzji czy zacząć budować swoje życie samemu czy może pójść na coaching lub na terapię, to TWOJE UCZUCIA. Jeśli wiesz, że chcesz coś zmienić i doświadczasz lekkiej niewygody, zacznij czytać, oglądać filmiki, zastanawiać się nad sobą. Wprowadzaj w życie to co z Tobą rezonuje i weryfikuj. Jeśli to okaże się niewystarczające i stwierdzisz, że potrzebujesz motywacji wybierz coaching. Choć czasami w trakcie tego procesu może się okazać, że pojawią się jakieś przeszkody, w których pomóc może psychoterapia.

 Natomiast jeśli doświadczasz, nazwę to, „różnych niewygodnych emocji” na dość wysokim lub bardzo wysokim poziomie lub wiesz, że masz pewne blokady, które mogą mieć swojej źródło w przeszłości, to skłoniłabym się ku psychoterapii.

 

PAMIĘTAJ!

 

CZASAMI ABY POZNAĆ SWÓJ POTENCJAŁ I ODNALEŹĆ SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI 

 

TRZEBA ZAJRZEĆ W GŁĄB SIEBIE.

 

TAM ODKRYJESZ SWOJE BOGACTWO I ULECZYSZ RANY.

 

TO NIEZWYKŁA PODRÓŻ, PEŁNA RÓŻNYCH ZWROTÓW AKCJI. ZUPEŁNIE JAK NA FILMIE. 

 

TYLKO RÓŻNICA POLEGA NA TYM, ŻE TO TY JESTEŚ GŁÓWNYM BOHATEREM

 

 I DOŚWIADCZASZ OSOBIŚCIE TYCH PRZYGÓD.

 

 

 Zachęcam Cię to innych artykułów na moim blogu 

                        Potrzebujesz mojego wsparcia i współtowarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultację

Ilona Gajak – Psychoterapeuta Gestalt Kraków 

Poniżej przedstawiam inicjatywy i organizacje, które świadczą darmową pomoc w trakcie kryzysu:

– wsparcie kryzysowe podczas pandemii (1-3 spotkania)  –  Psychologowie dla społeczeństwa 

– porady psychologiczne w czasie epidemii COVID-19 oraz udzielanie informacji jak postępować w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem – NFZ Telefoniczna Informacja Pacjenta

– porady psychologiczne dla osób w stanie kryzysu psychicznego – Linia Wsparcia 

– wsparcie dla osób w kryzysie emocjonalnym – Psychologia.edu.pl

– pomoc dla osób doświadczających przemocy w rodzinie – Niebieska Linia 

 

Inne:

– zbiór telefonów, pod którymi można znaleźć wsparcie – Pokonać kryzys 

– Ośrodki Interwencji kryzysowej – wyszukiwarka ośrodków 

 

 Ilona Gajak Psychoterapeuta Gestalt

W artykule konfrontuję pewne mity dotyczące psychoterapii oraz wymieniam korzyści jakie mogą z niej płynąć.

 Często spotykam się z przekonaniem, że my Polacy wstydzimy się pójść na psychoterapię, a jeszcze bardziej wstydzimy się przyznać przed innymi, że z niej korzystamy. Z drugiej strony, coraz częściej pojawiają się osoby, które chodzą na psychoterapię lub ją zakończyły i otwarcie mówią, że warto. Tak więc poglądy te się zmieniają. Nie mniej jednak, nadal przeważa ta pierwsza tendencja.

 Jakie są powody, że wstydzimy się chodzić na psychoterapię?

 Jednym z powodów jest przekonanie, że jeśli pójdziemy do psychoterapeuty to przyznamy się do tego, że sobie nie radzimy sami, a co gorsza być może się okaże, że „coś jest z nami nie tak”. To może skutecznie powstrzymywać przed udaniem się po wsparcie.

 Jak ja to widzę? Przede wszystkim pamiętajmy, że jesteśmy ludźmi, a nie robotami. To normalne, że czasami czujemy się przytłoczeni lub zagubieni. I możemy nie wiedzieć jak sobie poradzić. Nie jesteśmy wszechwiedzący. A czasami też bycie zanurzonym samemu, samej w daną sytuację sprawia, że ciężko jest spojrzeć na nią z innej perspektywy, co uniemożliwia wyjście z niej. Jak to powiedział Albert Einstein „Nie możemy rozwiązywać problemów używając takiego samego schematu myślowego, jakim posługiwaliśmy się w trakcie ich pojawienia się”. Dlatego warto poprosić o wsparcie. Czasem wystarczą osoby bliskie, przyjaciele. A czasami lepszym wyjściem jest kontakt z psychoterapeutą, gdyż jest on osobą „z zewnątrz”, która nie jest zaangażowana w daną sytuację i dzięki temu może na to spojrzeć z innej strony.

 Drugim argumentem przeciwko terapii może być strach przed konfrontacją z samym, samą sobą. Możemy bać się zmierzyć z różnymi wydarzeniami z przeszłości czy też przyjrzeć się swojemu zachowaniu.

 Co tu mogę powiedzieć? Psychoterapia rzeczywiście polega na poznaniu siebie. Czasem trzeba też wrócić do przeszłości, aby uzdrowić rany. Pewne momenty mogą być trudne. Natomiast to co chcę podkreślić to, że jest to przeprowadzane w atmosferze zrozumienia, a nie oceniania. Celem nie jest krytyka i obwinianie, tylko zamknięcie pewnych spraw i wyciągnięcie wniosków, aby móc iść dalej swoją drogą, bez cierpienia i bólu.

 Skutki i korzyści płynące z psychoterapii

 Psychoterapia może wiele dać. Być może pomyślisz, że mówię tak, bo jestem psychoterapeutką i chcę Cię zachęcić do przyjścia. Zróbmy tak, przestawię Ci jakie są według mnie plusy i sam, sama ocenisz czy warto.

Poniżej znajdziesz, co może przynieść psychoterapia i jak to się może przełożyć na Twoje życie.

Zrozumienie siebie

prowadzi do podejmowania świadomych decyzji zgodnych z Tobą oraz do zbudowania poczucia pewności siebie.

 Na spotkaniach możesz przyjrzeć się temu co tobą kieruje, skąd to wynika, jakie są Twoje wartości, potrzeby, granice w relacjach, mocne strony i ograniczenia, a także blokady, które sprawiają, że nie realizujesz swoich potrzeb. Dzięki tej wiedzy możesz zacząć świadomie decydować o Twoim życiu i wprowadzać w nim zmiany, jeśli tak postanowisz. Działanie zgodne z sobą, zwiększa pewność siebie (zaufanie do siebie). Nie znaczy to, że nigdy już nie popełnisz błędów i że wszystko co będziesz robił, robiła będzie w porządku. Natomiast jeśli już coś takiego Ci się zdarzy, zamiast krytykowania siebie, wyciągniesz wnioski z doświadczenia, naprawisz sytuację (jeśli stwierdzisz, że możesz coś zrobić), wybaczysz sobie i pójdziesz dalej.


Pozamykanie pewnych sprawy z przeszłości

leczy rany, daje ulgę i uwalnia energię na nowe doświadczenia.

 Na psychoterapii jest miejsce na  zrozumienie, jak Twoja przeszłość wpłynęła na Twoje teraźniejsze zachowania. To też czas na zamknięcie pewnych doświadczeń z przeszłości (co niekoniecznie wiąże się z odseparowaniem się od pewnych osób), które cały czas są w Tobie i mogą nieświadomie kierować Twoim zachowaniem. Ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze, rozumiejąc jak przeszłość wpłynęła na Ciebie możesz spojrzeć z większą wyrozumiałością na siebie samego, jak i na pozostałe osoby oraz zacząć decydować czy nadal chcesz postępować według starych przyzwyczajeń, czy może chcesz coś zmienić. Drugim pozytywnym aspektem jest to, że gdy przepracujesz emocje związane z przeszłością nagle pojawia się przestrzeń na nowe, którą możesz wykorzystać jak chcesz, np.: na takie emocje jak radość, wdzięczność, itp.

 

Radzenie sobie z emocjami

pozwala na większy kontakt ze swoimi potrzebami oraz na pełniejsze i bliższe relacje.

Choć, może być też tak, że niektóre relacje zakończą się.

 Podczas spotkań uczysz się, co zrobić by emocje nie kontrolowały Ciebie. Zamiast tego zaczynasz słuchać, co te uczucia chcą Ci przekazać.  Dzięki temu możesz lepiej identyfikować swoje potrzeby oraz swoje granice i potem wykorzystać to na rzecz siebie i do konstruktywnej rozmowy z innymi. Uczysz się też jak z jednej strony być wrażliwym, a z drugiej, jak chronić się przed toksycznymi osobami.


Odzyskanie poczucia wpływu

prowadzi do wzięcia życia w swoje ręce i tworzenia go takim jakim chcesz, żeby wyglądało.

 Psychoterapia uczy Cię jak przejść z obwiniania siebie lub innych, do wzięcia odpowiedzialności za to na co masz wpływ. Zaczynasz odróżniać to na co masz wpływ, od tego na co go nie masz. To jest punktem startowym do podejmowania działania w Twoim obszarze odpowiedzialności i kreowania Twojego życia.


Stanie się swoim własnym terapeutą

pomaga w radzeniu sobie z różnymi sytuacjami w przyszłości i w życiu swoim życiem.

 Wszystkie zmiany, wymienione powyżej prowadzą do tego, że wyrabiasz w sobie postawę, dzięki której będziesz umiał i umiała sobie poradzić, jeśli w przyszłości pojawi się jakaś zmiana czy kryzys. Postawa ta umożliwi Ci też życie życiem zgodnym z Tobą.

 To są korzyści, jakie możesz zyskać podczas psychoterapii. Oczywiście czy zdobędziesz to wszystko zależy od wielu czynników: od tego jaki jest Twój cel, jak dużo chcesz poświęcić na to czasu, jak bardzo wskutek różnych doświadczeń odszedłeś od siebie oraz od wielu innych czynników. Tak czy inaczej nawet, jeśli zdobyłbyś, zdobyłabyś tylko część, to i tak myślę, że warto. A jak ty sądzisz? Decyzja należy do Ciebie.

 Aby zyskać powyższe umiejętności konieczne jest z jednej strony Twoje zaangażowanie, a z drugiej ważny jest też wybór samego psychoterapeuty. Jako że będziecie pracować razem przez krótszy lub dłuższy czas, istotne jest, abyś dobrze się z nim czuł, czuła. Każdy terapeuta ma swoją osobowość oraz pracuje w konkretnej metodzie (a jest ich kilka) i nie zawsze może Ci to pasować. Daj sobie czas – kilka sesji. Jeśli ci coś nie pasuje, porozmawiaj o tym. Być może da się to rozwiązać. A jak nie, to może warto zastanowić się nad zmianą terapeuty. 

 To by było na tyle z mojej strony. Pokazałam Ci moją perspektywę. 

                            Potrzebujesz mojego wsparcia i współtowarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultację.

 Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt Kraków

 

 W obecnej chwili, w obliczu pandemii koronawirusa, uczuciem jakie może się u nas często pojawiać gdy słuchamy różnych wiadomości, jest lęk, strach, a czasem i panika. Jak sobie z nimi radzić? Czy słuchać tego co podpowiadają nam nasze emocje? A może lepiej je wyłączyć i posłuchać rozumu?

 A co jeśli chodzi o to, aby połączyć dwie perspektywy?

 Ale jak to zrobić? – zapytasz. Już spieszę z odpowiedzią.

Przede wszystkim, nie karć siebie za to, że odczuwasz lęk, strach czy panikę. To zupełnie naturalne w tej sytuacji.

Kolejna ważna rzecz – powstrzymaj się od działania do czasu, aż emocje opadną. Oczywiście nie mówię tu o sytuacji, kiedy twoje zdrowie lub życie są zagrożone w tej właśnie chwili. Gdy jedzie na ciebie samochód, bez zastanowienia skocz w bezpieczne miejsce. Natomiast powstrzymanie się od działania odnoszę do sytuacji jaka jest teraz. Siedzisz na kanapie, słuchasz czy czytasz wiadomości i ogarnia cię lęk czy panika. Czujesz się zagrożony.

Pamiętaj, to moment, kiedy nasze ciało migdałowate odpowiedzialne za przetrwanie, przejmuje ster. Dostajemy sygnał z mózgu, aby zareagować natychmiast: „walcz” albo „uciekaj”. Inną reakcją może być „zamrożenie”. Wtedy nie jesteśmy zdolni do jakiegokolwiek ruchu. W tej konkretnej chwili nie mamy dostępu do naszej racjonalnej części mózgu – kory mózgowej.

Tak więc: Nie ma bezpośredniego zagrożenia a ty czujesz lęk. I co dalej?

Nazwij to co odczuwasz  – „Czuję lęk, panikę, strach” .

Zaobserwuj, gdzie w ciele czujesz najbardziej tą emocję.

Pooddychaj do tego miejsca.

Albo zacznij liczyć do 100, posłuchaj muzyki, obejrzyj coś kojącego, lub zrób inne rzeczy, które cię uspokajają.

Jeśli chcesz i masz sposobność podziel się emocjami z kimś bliskim.

Ważne jest też, abyś zdał sobie sprawę przed czym ten lęk odczuwasz, np.: boję się, że zachoruję.

Wskazówka dla osoby słuchającej – to jeszcze nie czas na generowanie rozwiązań czy pocieszanie. Po prostu posłuchaj obaw
drugiej osoby. Możesz też pomóc jej w nazwaniu tego, czego się boi.

Odczekaj, aż lęk osłabnie i uspokoisz się.

Jeśli jesteś tym kto słucha, poczekaj aż zauważysz, że twój rozmówca uspokaja się.

 

I teraz dopiero jest właściwy czas, aby włączyć do współpracy nasz umysł zarówno naszą racjonalną i kreatywną część. Tak naprawdę, dopiero w tym momencie, zaczynamy znów mieć do nich dostęp i możemy z dystansem spojrzeć na obecna sytuację.

Zapytaj siebie: „Jaka potrzeba kryje się za moim lękiem? Jak wgląda sytuacja? Co mówią dane? Jakie jest ryzyko? Jak bardzo realne jest zagrożenie?” Oczywiście to są przykładowe pytania.

Po odpowiedzi na powyższe pytania, zacznij generować pomysły. Pytania, które mogą pomóc to: Co mogę zrobić, żeby (tu wstaw swoją potrzebę, np. być zdrowym)? Co zacząć ? Od czego się powstrzymać? Czego robić więcej? Co kontynuować?”

Na razie wypisz wszystko co ci przychodzi do głowy (np.: ograniczę wychodzenie z domu do sytuacji koniecznych, będę unikał dużych zbiorowisk, będę się nadal zdrowo odżywiał itp.).

Wybierz, pomysły, które najlepiej spełniają twoje potrzeby i które realnie możesz wykonać.

Zastosuj się do nich.

Jeśli pomysły wymagają kilku kroków, wykonaj ten pierwszy. A potem następny. I następny.:)

 

Ten sposób można zastosować do każdego rodzaju lęku.

 

PODSUMOWANIE

Lęk daje nam ważną informację – definiuje zagrożenie – mówi nam czego naprawdę się obawiamy.

Z drugiej strony, gdy go odczuwamy na wysokim poziomie, zaburza racjonalizm i kreatywność. Gdy działamy pod jego wpływem (a nie ma bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia w tym momencie), może on nas prowadzić do chaotycznych zachowań lub do braku jakichkolwiek działań. W obu sytuacjach, nie do końca może to służyć nam czy też innym wokół nas.

W przypadku, gdy odczuwamy silny stres (a nie ma zagrożenia tu i teraz) ważne jest, aby w pierwszej kolejności uznać, że się boimy, nazwać zagrożenie i znaleźć sposób na to, aby emocje opadły. I wtedy zająć się oceną sytuacji, swoich potrzeb oraz generowaniem pomysłów i działaniem.

Dzięki współpracy emocji i rozumu (w odpowiedniej kolejności!) możemy podjąć działania szyte na miarę

naszych potrzeb.

Potrzebujesz mojego  wsparcia i współtowarzyszenia Ci? Zapraszam Cię – umów się na konsultacje.

Ilona Gajak – Psychoterapeutka Gestalt